Jak efektywnie pracować w domu? Poznaj 10 moich sprawdzonych sposobów na pracę w domu.

Praca w zaciszu własnego domu to marzenie wielu osób. Poczucie wolności oraz zalety związane z uwolnieniem się od szefa sprawiają, że coraz chętniej wybieramy tą drogę.

Czy praca w domu ma rzeczywiście same zalety? Oczywiście, że nie! I warto o tym pamiętać. Fakt, że nikt nie stoi nam nad głową sprawia, że mogę sobie dzisiaj poleniuchować, a za pracę wezmę się jutro z samego rana. Dom jest do ogarnięcia, pranie trzeba włączyć i może jeszcze po zakupy skoczę, bo lodówka pusta…

Znasz to?

Bo ja tak i to bardzo dobrze. Przez kilka lat pracy w domu nauczyłam się, że konieczne jest odpowiednie planowanie, wyrobienie kilku nawyków i ustalenie godzin pracy, których należy się trzymać.

Pracując w domu moje starsze dziecko nie siedzi godzinami na świetlicy, nie biega do domu „z kluczem na szyi”, młodsze spokojnie może rozwijać swoje umiejętności poznawania świata, a ja na to mogę patrzeć…. Kiedy starszy ma w szkole przedstawienie nie muszę się martwić czy szef da mi wolne, a gdy gorzej się czuję po prostu mogę poleżeć w łóżku…

Jak zatem efektywnie pracować w domu?

Jak przygotować miejsce pracy? Jak planować i co zrobić, aby nasza praca przynosiła oczekiwane rezultaty?

Oto 10 wskazówek, z których większość sama stosuję.

1, Przygotuj miejsce pracy.

Oczywiście najlepiej, gdy masz do dyspozycji osobny pokój. Możesz spokojnie zamknąć za sobą drzwi i w skupieniu pracować. Ja na ten moment nie mam niestety jeszcze przygotowanego pomieszczenia. Pokój, z którego korzystam, niestety wymaga on remontu…. Mam tam wstawione biurko, mały regał i kilka kwiatów. To tyle. Nic więcej tak naprawdę nie potrzebuję, aby móc spokojnie pracować.

Jeśli jednak nie masz możliwości pracy w oddzielnym domowym biurze, zadbaj o kącik, w którym będziesz spokojnie pracować. Wystarczy biurko, krzesło i kilka drobiazgów ułatwiających pracę.

Dodaj jakieś kwiaty, może zdjęcie Waszej rodziny. Pamiętaj tylko: nie przesadź. Zbyt duża ilość dodatkowych przedmiotów może Cię rozpraszać, ale o tym za chwilę.

Na biurku utrzymuj stale porządek i zadbaj o to, aby najważniejsze przedmioty mieć zawsze pod ręką. Czyste kartki, notes, kalendarz, długopisy czy zakreślacze…

2. Zadbaj o odpowiednie krzesło.

Niby banalne, ale jeśli przez kilka miesięcy będziesz pracować na kanapie, w salonie przed telewizorem zapewniam Cię, że prędzej czy później Twój kręgosłup na tym ucierpi. Dlatego planując pracę w domu zadbaj o wyprofilowane krzesło.

3. Zabezpiecz biurko przed dzieckiem.

Jeśli jesteś mamą tak jak ja to koniecznie pamiętaj o zabezpieczeniu biurka przed dzieckiem. Zawsze chowaj laptopa, notes z ważnymi notatkami, aparat fotograficzny czy inny sprzęt, którego używasz na co dzień w swojej pracy.

Dzięki temu unikniesz wielu kłopotów. Chyba nie muszę Ci tłumaczyć co się może stać gdy dwulatek dobierze się do Twojego aparatu czy notesu, szczególnie gdy w zasięgu jego małych rączek znajdą się długopisy czy też mazaki.

4. Wstań wcześniej.

Wiem, wiem. Zaraz spadnie na mnie grom krytyki ze strony matek, które marzą o tym by choć raz przespać nawet nie 6, a chociaż 4 godziny bez płaczu, karmienia i zmieniania pieluch.

Doskonale Was rozumiem. Moje pierwsze dziecko przesypiało całe noce, gdy skończyło 3 miesiące, natomiast drugie ni w ząb nie chciało pojąć, że matka też człowiek i czasami musi się wyspać. I tak przez prawie półtora roku.

Ogromnym wsparciem okazał się tutaj mój mąż, który co prawda nie mógł za mnie nakarmić Młodego swoim cyckiem, jednak zabierał go nieraz i przynosił w nocy tylko na karmienie, a całą resztę ogarniał sam.

Często też zabierał dzieciaki po południu, żebym mogła się zdrzemnąć lub popracować. Taka pomoc jest nieoceniona.

Dlatego jeśli trafił Ci się egzemplarz wybitnie nie pojmujący, że chcesz czasami też spać to odpuść ten punkt. Nic na siłę, przyjdzie jeszcze na to czas.

Jeśli jednak Twoje dziecko jest nieco starsze i przesypia całe noce to warto stać się rannym ptaszkiem i wyprzedzić konkurencję. Więcej na ten temat możesz przeczytać we wpisie, w którym podaję Wam 8 wskazówek, jak zacząć wcześniej wstawać. Zamiast leżeć w łóżku do 9 ej i przesuwać kolejne drzemki w budziku wstań o godzinie 6 ej czy chociaż 7 ej rano i zabierz się do pracy. W ten sposób każdego dnia zyskasz 2 lub nawet 3 godziny na pracę, co w skali tygodnia daje nawet 15 dodatkowych godzin. Nieźle, prawda?

Osobiście uwielbiam poranną ciszę i spokój w całym domu, kiedy chłopaki jeszcze śpią. Mogę spokojnie popracować, poczytać. Wypić poranną kawę i działać na pełnych obrotach.

5. Dobry start.

Jeśli chcesz efektywnie pracować, to wykorzystaj fakt, że nie musisz się spieszyć na tramwaj, pociąg, stać w korkach i możesz zjeść pożywne śniadanie. Pamiętaj, aby dostarczyć swojemu organizmowi odpowiednią ilość energii, dzięki czemu, Twój umysł będzie pracował dla Ciebie sprawniej.

Poranna gimnastyka, bieganie czy szybki prysznic to kolejny sposób na pobudzenie organizmu i umysłu do sprawniejszego działania.

6. Ubierz się odpowiednio.

Siedzenie na kanapie w piżamie z laptopem na kolanach z pewnością nie podniesie Twojej efektywności w ciągu dnia. Dlatego warto zadbać o odpowiedni strój, lekki makijaż. I nie mam tutaj na myśli koszuli, kiecki i eleganckich szpilek.

Pracując w domu ubieram się tak, jak gdybym miała wyjść między ludzi. Niekoniecznie do pracy, ale np. po zakupy czy na pocztę. Do tego delikatny, prawie niewidoczny makijaż i perfumy, dzięki którym przypominam sobie, że nadal jestem kobietą.

Pracując w domu szybko może się okazać, że snujesz się po domu w rozciągniętym dresie, z włosami jak po ataku jastrzębia… Zmień to! Inaczej Twoja wydajność będzie na dużo niższym poziomie.

7. Woda i przekąski.

Pamiętaj, aby na biurku mieć butelkę wody, szklankę i lekkie przekąski np. jabłko, suszone owoce czy orzeszki. Inaczej co chwila możesz się odrywać od pracy i wędrować do kuchni, a to po wodę, a to po coś do zjedzenia. A tam sterta naczyń do zmycia, obiad do uszykowania i jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.

8. Lista zadań.

Osobiście nie wyobrażam sobie dnia pracy bez przygotowanej wcześniej listy zadań „to do”. Raz w tygodniu siadam i planuję cały kolejny tydzień, dzieląc to na dwa obszary: rodzina i praca. Przeczytaj jak 10 minut może zmienić Twoje życie.

W części „rodzina” uwzględniam takie sprawy jak wyjazdy, dodatkowe zajęcia starszego syna, wizyty u lekarza, weterynarza z naszymi czworonogami, plan posiłków na cały tydzień, rachunki itp.

W części dotyczącej pracy ustalam terminy zleceń. Jeśli są to duże projekty – dzielę je na części i wybieram termin krótszy niż ustalony z klientem. Dlaczego tak właśnie robię? Bo dzieci nauczyły mnie, że ząbkowanie pojawia się nagle, gorączka przychodzi znikąd, a grypa żołądkowa jest zawsze wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy.

Chcąc być wiarygodną dla moich klientów nie mogę sobie pozwolić na przesuwanie terminów. Jak byście zareagowali, gdybyście czekali kilka tygodni na swoje zlecenie, a wykonawca odpowiada, że dziecko było marudne, więc nie zdążył?

Osobiście pewnie bym poczekała na zrealizowanie mojego zlecenia, ale następnym razem najpewniej szukałabym kogoś nowego – osoby, która dotrzyma ustalonego deadlinu.

Mając wyznaczone zadania do wykonania na kolejny tydzień, każdego wieczora siadam i planuję kolejny dzień, w oparciu o plan tygodniowy. Na każdy dzień staram się nie brać więcej niż dwa – trzy duże zadania. Są to zlecenia od klientów, przygotowanie nowych artykułów czy spotkania z klientami.

Planując dzień priorytetowe zadania wykonuję w pierwszej kolejności, ponieważ z każdą godziną moja wydajność spada.

9. Ustal godziny pracy.

Tak wiem, wiem. Znów sobie myślisz: „ do cholery jasnej! Jak niby mam ustalić godziny pracy mając małe dziecko?” Pewnie, że przy małym, a nawet nieco większym dziecku nie jest to łatwe. Możesz wykorzystać czas, kiedy rano jeszcze wszyscy śpią, lub drzemki dziecka w ciągu dnia. Tym samym musisz jak najwięcej domowych obowiązków wykonywać, kiedy Twoje dziecko nie śpi.

Przy ustalaniu godzin pracy bardzo przydatna jest technika pomodo. Technika pomodo jest idealnym narzędziem do zarządzania czasem, a raczej do zarządzania sobą w czasie. Przykładowo pracujesz 45 minut, poczym robisz 15 minut przerwy. I znów pracujesz 45 minut i robisz 15 minut przerwy. Po trzech czy czterech takich sesjach robisz dłuższą przerwę. Pracując przez 45 minut skupiasz się tylko i wyłącznie na zadaniu, które masz do zrealizowania.

U mnie praca w takich blokach czasowych sprawdza się doskonale. Wykorzystuję maksimum swojej uwagi do zrealizowania poszczególnych zleceń i nie jestem przemęczona.

Wcześniej bywało różnie. Zdarzało się, że katowałam laptopa przez pięć, a nawet siedem godzin non stop. Przez to często miewałam bóle pleców, karku. Chodziła nerwowa i przemęczona. Innym razem snułam się po domu i odkładałam rozpoczęcie pracy marnując tym samym większość dnia na nic nierobienie.

10. Pozbądź się rozpraszaczy.

Ostatnim, jednak nie mniej ważnym punktem efektywnej pracy w domu jest pozbycie się rozpraszaczy. Wycisz telefon, wyłącz fb i wszelkie komunikatory. Nie pracuj przy włączonym telewizorze i głośnej muzyce.

Ja lubię mieć włączone radio w tle. Wiem, że niektórych to rozprasza, więc sama musisz sprawdzić czy u Ciebie się to sprawdzi czy wolisz pracować w zupełnej ciszy. A może masz ulubioną muzykę, która pozwala Ci się skupić? Każda metoda jest dobra, jeżeli tylko ma pozytywny wpływ na Twoją pracę.

To tyle.

Albo, aż tyle jeżeli chodzi o moją pracę w domu. Wiem, że takie metody nie sprawdzą się u każdego. Wszystko zależy od sytuacji rodzinnej, wsparcia ze strony bliskich, dzieci oraz ich charakterków i wielu innych czynników.

Nie mniej jednak u mnie większość z wymienionych wyżej sposobów na efektywną pracę w domu działa i pomaga szybciej realizować poszczególne zadania.

A jakie Ty masz sposoby na efektywną i bardziej wydają pracę w domu? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzu.