Skąd brać energię do działania?

Jest 5:30 rano. Słyszysz kwilenie i liczysz, że Twoje dziecko jeszcze zaśnie. Po chwili kwilenie milknie, a Ty oddychasz z ulgą i przymykasz oczy, żeby złapać jeszcze kilka minut snu. Twój spokój nie trwał jednak zbyt długo, gdyż kwilenie zamieniło się właśnie w ryk, którego nie sposób zatrzymać.

Zwlekasz się z łóżka, bierzesz potomka na ręce i już widzisz, że oto nastał koniec Twojego spania. Zaraz, zaraz. Jakiego spania. Przecież Młody do 2ej w nocy płakał bo ząbkuje, potem była pora karmienia….eh tego spania, a raczej drzemek to było ze 4 godziny łącznie.

Skąd zatem brać energię do działania przy małym dziecku? Jak się rozwijać? Jak tworzyć własny biznes, kiedy chodzisz jak aktor z filmu o zoombie? Jak być szczęśliwą, uśmiechniętą mamą, która dzieli się wiedzą i umiejętnościami z innymi?

Zacznij dobrze dzień.

Tak, tak wiem. Jak zacząć dobrze dzień, kiedy praktycznie całą noc nie spałaś. Dziecię się drze w niebogłosy, a Ty chodzisz niczym duch.

Przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ja też nie. Skoro jednak tutaj jesteś szukasz sposobu, aby wykrzesać z siebie odrobinę energii i móc działać mimo niewyspania, ciągłego zmęczenia i ogromu obowiązków.

Skoro dzieć już Cię obudził to najpierw ogarnij to wrzeszczące kilka kilogramów, a następnie skup się na sobie.

Ja najpierw ubieram młodszego syna, daję mu flaszkę…nie, nie wódki – jak mogłaś nawet o tym pomyśleć! Daję mu flaszkę ciepłego mleka i kładę do łóżeczka. Spokojnie wypija sobie mleczko, tuli się do kocyka i wciąga pępola.

Potem idę wziąć szybki prysznic. Ogarniam włosy, myję zęby i się ubieram. Jeśli dzieć jeszcze nie krzyczy to robię nawet minimalistyczny makijaż.

Odmierzam porcje karmy dla psiaków, karmię koty i daję im świeżej wody. Przynajmniej mogę zrobić w spokoju śniadanie, w przeciwnym wypadku z pewnością przewrócę się o Pestkę, która nie da mi spokoju dopóki nie dostanie swojej saszetki.

Potem szykuję śniadanie dla siebie, dla dzieci. Dla starszego syna szykuję również drugie śniadanie do szkoły. Budzę starszego syna, popędzam, bo oczywiście się guzdrze i wystawiam za drzwi. Mam to szczęście, że jeździ z sąsiadem, który pracuje w szkole.

Potem młodszemu daję pudło z zabawkami i siadam do pracy. O tym jak efektywnie pracować w domu możesz poczytać TUTAJ. Wypróbuj koniecznie 10 moich sposobów na efektywną pracę w domu.

Zazwyczaj wstaję wcześniej, zanim dzieci się obudzą, jednak dziś chcę Ci pokazać jak wygląda mój poranek, gdy nie jestem w formie. Zobacz 8 sposobów na to, jak stać się rannym ptaszkiem.

Przestań marudzić.

Ja też tak mam, też często nie śpię po nocach. Martwię, się gdy dziecko jest chore, gdy ząbkuje…. Ale jeśli wstaniesz i zaczniesz do tego marudzić to wcale nie poczujesz się lepiej. Jeśli masz to szczęście i mąż/babcia/dziadek jest w domu to może ktoś przejmie opiekę nad dzieckiem, a Ty będziesz mogła zdrzemnąć się chwilę.

Natomiast jeśli jesteś sama tak jak ja to telefon do męża z informacją jak masz ciężko, ile spałaś i marudzenie do słuchawki nic nie zmienią. No może tyle, że Twój nastrój będzie jeszcze gorszy. Małżonek za to już wie, że po powrocie do domu będzie wysłuchiwał marudzenia i jęczenia.

Dlatego przestań marudzić!!! To nic nie zmieni, nie poprawi Twojej sytuacji. Zamiast tego ułóż plan dnia, tygodnia. Zastanów się co możesz zmienić, jak zorganizować Wasz czas, abyś mogła naładować baterie i mieć siłę do zajmowania się domem, dziećmi i pracą.

Przygotuj plan na następny dzień.

Czy widziałaś dobrze prosperujące firmy, które działają bez planu? Wyobraź sobie, że taki Volkswagen działa bez planu. Nie ma planu produkcji, planu sprzedaży, planu rozwoju czy zatrudniania pracowników. Przedsiębiorstwo działa po omacku, z dnia na dzień, licząc tylko na los i przypadkowe zyski. Zatrudnia przypadkowe osoby, robi przypadkowe inwestycje. Czy taka firma ma szansę istnieć na rynku? Chyba nie, a raczej z całą pewnością szybko by zbankrutowała.

Dlatego popatrz na Twoje życie jak na przedsiębiorstwo. Planuj po kolei wszystkie obszary Twojego życia. Uwzględnij życie domowe, rozwój osobisty, swój biznes itd. Ułóż plan dziesięcioletni, roczny, miesięczny, tygodniowy…, by w końcu rozbić go na pojedyncze dni.

I pamiętaj, że nie zawsze da się sztywno trzymać planu. Niekiedy trzeba z czegoś zrezygnować, innym razem zrobić więcej, czasami poszukać innej drogi. Wszystko po to, aby osiągnąć swój cel i spełniać marzenia swoje i swoich najbliższych.

Każdego wieczora siadam, zerkam na plan tygodniowy i ustalam priorytety na kolejny dzień. Zapisuję wszystkie ważne sprawy do załatwienia, wizyty u lekarza, zakupy, sprawdzam jadłospis na kolejny dzień, by np. rozmrozić mięso, namoczyć fasolę itp.

Dzięki temu mam konkretny plan działania, przez co nie działam po omacku. Trzeba nauczyć się zarządzać czasem na nowo, gdy w domu pojawia się małe dziecko. Koniecznie zobacz jak 10 minut może zmienić Twoje życie!

Zadbaj o odpowiednią dietę.

Jeśli jesteś ciągle zmęczona rozdrażniona może to być nie tylko efekt niewyspania, ale także brak wielu składników mineralnych i witamin w Twoim organizmie.

Ja w pewnym momencie, gdy młodszy syn dawał nieźle w kość zaczęłam pić hektolitry kawy. Do tego dużo słodyczy (bo jak kawa to i coś słodkiego), niezdrowych gotowych dań i słonych przekąsek. Nie miałam czasu, ani też siły gotować. A przecież nie trzeba stać godzinami nad garami, żeby zjeść zdrowy posiłek. Wystarczy owsianka z owocami na śniadanie czy pożywna zupa warzywna na obiad. Nawet jeśli jest to zupa z mrożonych warzyw.

Szybko zorientowałam się, że skurcze nóg, nerwowość, sucha skóra i brak energii to wynik picia  4 filiżanek kawy dziennie. Brak odpowiedniego nawodnienia, zbyt dużo cukru i niezdrowych tłuszczy.

Wróciłam do planowania posiłków, przestałam kupować gotowe dania, zrezygnowałam całkowicie ze słodyczy. No prawie całkowicie. Zamiast tego jem owoce w rozsądnych ilościach. Teraz piję rano jedną filiżankę kawy, a butelka wody jest zawsze w zasięgu wzroku.

Moje samopoczucie jest dużo lepsze i mam więcej energii do działania. Jeśli Ty też źle się odżywiasz to zmień swoją dietę, a szybko zobaczysz jak to wpłynie na Twój organizm oraz Twoją wydajność.

Postaw na aktywność fizyczną.

Przy małym dziecku nie jest to wcale takie łatwe. Widziałam ostatnio bardzo ciekawe rozwiązanie – wózki do biegania. Są odpowiednio zaprojektowane, dzięki czemu możesz biegać, a nawet jeździć na rolkach. Pięcio punktowe pasy bezpieczeństwa, odpowiednie koła, amortyzacja zapewniają komfort dziecku i bezpieczne poznawanie świata. Do tego profilowana gondola i dzwonek, abyś nie musiała zwalniać, kiedy chcesz kogoś minąć. To całkiem ciekawe rozwiązanie. Ciekawa jestem Waszych opinii na ten temat?

Jeśli nie możesz wyjść z domu to może chociaż kilkanaście minut ćwiczeń na macie w domu? Ja przez dość długi czas po porodzie nie mogłam ćwiczyć ze względów zdrowotnych. Jeśli jednak nie ma przeciwwskazań to warto codziennie zrobić kilka brzuszków, parę przysiadów…

Teraz są na you tube całe zestawy ćwiczeń.  Z pewnością znajdziesz coś dla siebie. Tylko błagam nie zaczynaj od godzinnego treningu z Ewą Chodakowską, bo szybko zrezygnujesz i wrócisz do dawnych nawyków.

Ogarnij wszystko wieczorem.

Nie ma chyba nic gorszego z rana niż widok sterty garów w zlewie, brak pomysłu na obiad i pusta lodówka. Do tego sterty ubrań do prasowania, zabawki walające się po całym domu…

Idziesz zaspana do łazienki obmyć twarz zimną wodą i nadeptujesz bosą stopą na klocki lego…brrr..dla mnie koszmar, któremu powiedziałam dość!

Dlatego tylko jeżeli mam siłę i czas to staram się jak najwięcej spraw domowych ogarniać wieczorem.

Jeżeli dobrze zorganizujesz swój dzień, to dużo więcej i efektywniej będziesz w stanie wykonać.

Wieczorem załadowuję zmywarkę, starszego syna zaganiam do zbierania zabawek, młodszy też już zaczyna kumać o co chodzi (choć najczęściej po wrzuceniu zabawek do pudeł, znów je wysypuje). Zbieram ubrania do prania, sortuję i wrzucam do pralki, tak by rano tylko ją włączyć.

Zerkam na jadłospis. Jeśli na śniadanie ma być musli to mieszam bakalie, szykuję płatki. Wyjmuję mięso z zamrażarki czy np. gotuję ryż i sparzam kapustę, jeśli mają być gołąbki na obiad. W tym czasie przecieram blaty, zlew itd. Kilka małych czynności pozwoli zaoszczędzić sporo czasu następnego dnia.

Nie porównuj się z innymi.

Nie porównuj się z innymi. Szczególnie z kobietami biznesu, które nie mają dzieci! Raczej nie ma możliwości, żebyś mogła w ciągu dnia będąc jednocześnie z dzieckiem w domu była w stanie zrobić tyle co bezdzietna bizneswoman.

Nie porównuj się też z innymi matkami pracującymi w domu. Każda z nas ma nieco inne zadania, inny charakter pracy. Często ilość godzin spędzanych nad biznesem jest inna. Niektóre matki mają więcej, inne mniej pomocy ze strony najbliższych.

No i rzecz najważniejsza. Każde dziecko jest inne. Jedne potrzebują więcej inne mniej uwagi. Dlatego nigdy nie porównuj się z innymi. Najwyżej inspiruj się innymi kobietami, innymi matkami do tego by jeszcze lepiej pracować i osiągać lepsze wyniki.

Nagradzaj się.

Ciężko pracując w domu często zapominamy o tym, że należy się nagradzać. Pamiętaj o tym zawsze kiedy uda Ci się skończyć jakiś projekt, kiedy spędzisz wartościowy dzień ze swoim dzieckiem. Nagrodą może być kieliszek wina i relaksująca kąpiel. Może od dawna chcesz przeczytać ciekawą powieść lub obejrzeć interesujący serial? A może widziałaś piękny szal, ale zawsze było szkoda kasy na niego….

Sama wiesz, co będzie dla Ciebie najlepszą nagrodą. A takie drobne przyjemności pozwolą nabrać energii do dalszego działania.

Mam nadzieję, że te kilka sposobów pozwolą Ci naładować akumulatory, łatwiej realizować swoje cele i mieć więcej energii do działania.

Daj znać w komentarzu, które z tych sposobów u Ciebie się sprawdzają? A może masz inne ciekawe metody, dzięki którym masz mnóstwo energii do działania? Koniecznie podziel się nimi w komentarzu.

Zobacz również:

Jak rozkręcić własny biznes pracując na etacie?

12 błędów, które utrudniają realizację celów. Sprawdź czy Ty też je popełniasz.

Jak nie zwariować z dzieckiem w domu? Oto 11 moich sprawdzonych sposobów.