Oczyszczanie przestrzeni – uporządkowane życie. Jak pozbyć się nadmiaru rzeczy krok po kroku?

Nie wiem jak Ty, ale ja nie potrafię pracować w skupieniu, kiedy dookoła panuje totalny chaos i bałagan. Do pewnego czasu zamykałam się w sypialni i udawałam, że nie widzę sterty ubrań, naczyń w zlewie, brudnych blatów czy podłogi. Jednak wystarczyło, że wyszłam po szklankę wody lub do łazienki i problem powracał jak bumerang.

Zaczęło mnie to wkurzać, tym bardziej, że zamieniliśmy 50 metrowe mieszkanie na dom trzykrotnie większy, do tego z piwnicą i strychem. Teoretycznie powinniśmy wiec mieć dużo więcej przestrzeni i wolnego miejsca. Niestety tak nie było.

Częściowo było to spowodowane tym, że dom wymaga remontu, wiec co raz po domu wędrowały różnego rodzaju sprzęty i narzędzia od śrubokrętów, drabin, po mieszarki, sprzęt do cięcia płytek itd.

Z drugiej strony poprzedni właściciele zostawili sporo mebli, naczyń i innych przydasi. Przy umowie kupna ustaliliśmy, że meble zostają, ponieważ dom wymaga remontu i nie ma sensu kupować nowych mebli, a potem ich przestawiać, przenosić w trakcie remontu. A że remont przeprowadzamy z tego co uda nam się odłożyć to robimy to etapami.

Wiem, że najprościej byłoby zrobić remont całego domu za jednym zamachem, jednak nas na ten zamach nie stać. I tak mamy wielki dom, z mnóstwem mebli, które albo są do wyrzucenia, albo do przerobienia. Do tego ozdoby, naczynia i inne duperele.

W pewnym momencie powiedziałam dość! Koniec tego.

Zaczynam oczyszczanie przestrzeni!

Mam wymarzony dom, a ilość przedmiotów, bibelotów i przydasi sprawia, że przestrzeń jest zagracona. Całość tworzy bałagan i strasznie mnie denerwuje. Dlatego postanowiłam opracować strategię niczym „Perfekcyjna Pani domu” i odgracić nasz dom, tym samym wprowadzając ład i porządek.

Przy czym nie jestem minimalistką, nie latam też ze ścierką przez cały dzień. Raczej staram się naszą przestrzeń urządzić w taki sposób, aby wszystkim żyło się wygodnie.

Dziś chcę Ci podpowiedzieć jak w kilku prostych krokach oczyścić swoją przestrzeń, zyskać więcej miejsca, porządek i harmonię. Zatem jeśli czujesz, że też potrzebujesz takiej zmiany to zapraszam Cię do lektury.

Jakie zalety ma oczyszczenie przestrzeni i posiadanie mniejszej ilości rzeczy?

Mniej sprzątania.

Im mniej przedmiotów, mniej bibelotów tym mniej sprzątania. Wyobraź sobie ile trwa sprzątanie pokoju, w którym masz na komodzie pełno ozdóbek, dodatków, różnych drobiazgów. Na regale piętrzą się książki, ramki ze zdjęciami i kolejne drobiazgi.

Jeśli na meblach jest niewiele przedmiotów dużo łatwiej i szybciej się sprząta. Wystarczy przetrzeć ścierką blat i po kłopocie. Natomiast, gdy masz mnóstwo przedmiotów, każdy z nich musisz podnieść, wytrzeć blat, a potem jeszcze odkurzyć dany przedmiot. Tracisz w ten sposób mnóstwo czasu i energii.

Przestrzeń i ład.

Nawet jeśli nie posprzątasz, to mieszkanie będzie wyglądało dużo lepiej i bardziej estetycznie niż to, w którym sprzątałaś, ale masz mnóstwo przedmiotów. Pamiętaj, że dużo rzeczy to chaos i nieład.

Zatem jeśli Ty też chcesz mieć uporządkowaną przestrzeń to zobacz jak ja oczyszczam swój dom.

Przygotuj plan działania.

Dobry plan to podstawa. Bez tego ani rusz. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, wiec mogę śmiało powiedzieć, że mam sporo wolnego czasu. Przecież „siedzę w domu”. Och jak ja uwielbiam to określenie. Dlatego udało mi się zrobić to w miarę sprawnie. Jeśli jednak masz dużo obowiązków nie zakładaj, że sprzątniesz kuchnię na błysk gdy wracasz do domu o godzinie 18 ej, a dzieci czekają na obiad i zabawę z mamą.

Krok po kroku

Postanowiłam najpierw podzielić nasz dom na pomieszczenia. Wyszło mi 10 pomieszczeń. Do tego jeszcze piwnica i strych. Potem w zależności od wielkości i ilości gratów, mebli i przedmiotów dzieliłam to na części.

Przykładowo w jeden dzień ogarnęłam korytarz, w którym mamy obuwie i kurtki. Sypialnia, ponieważ jest świeżo po remoncie nie wymagała zbyt wiele uwagi, więc to pomieszczenie również sprzątnęłam w jedną godzinkę.

Kuchnia okazała się wielkim wyzwaniem. Ustaliłam sobie, że jednego dnia ogarnę górne szafki, następnego dolne (ponieważ pomagał mi przy tym młodszy syn, wyzwanie trwało nie jedno popołudnie, a dwa). Młody przynajmniej miał zajęcie, a ja przypomniałam sobie jak to jest mieć małego muzyka w domu. Granie na garnkach na tyle mu się spodobało, że do dziś wyciąga je z szafki i namiętnie wali w nie trzepaczką, drewnianymi łyżkami i innymi rzeczami, które uzna za odpowiednie.

Warto sukcesywnie pozbywać się niepotrzebnych rzeczy i krok po kroku oczyszczać przestrzeń. Zastosuj zasadę 15 minut sprzątania lub jednej szuflady. Co oznacza to w praktyce? Codziennie zrób dodatkowe porządki przez 15 minut lub ogarnij tylko jedną szufladę. W ten sposób nie zmęczysz się, porządkowanie nie przytłoczy Cię. I co najważniejsze: to tylko 15 minut, tylko jedna szuflada zatem nie zniechęcisz się zanim zaczniesz.

Segregacja.

Podczas sprzątania musisz mieć opracowaną strategię. Nie możesz siedzieć nad każdą rzeczą i zastanawiać się co z nią zrobić. Musisz szybko podejmować decyzję, inaczej większość przedmiotów wróci na swoje miejsce.

U mnie to była segregacja na cztery grupy:

  1. zostaje,
  2. do śmieci,
  3. do naprawy/przerobienia,
  4. do oddania/sprzedania

Zostawiamy tylko te rzeczy, których będziemy na pewno używać. Jeśli masz 20 filiżanek zastanów się czy wszystkie są Ci potrzebne.

Do śmieci trafiaj wszystkie rzeczy które są całkowicie nie przydatne, zepsute ( nie można lub nie warto ich naprawiać).

Do naprawy czy przerobienia odkładamy przedmioty, które są cenne, mają dla nas wartość sentymentalną. Ale uwaga, żeby nie trafiło do tej grupy zbyt wiele rzeczy.

Do oddania i sprzedania odkładamy to co jest w dobrym stanie, może się jeszcze komuś przydać. Ostrożnie z obdarowywaniem innych takimi przedmiotami. Nie chodzi nam przecież o to, aby innym zagracić przestrzeń. Dlatego warto popytać wśród znajomych, rodziny czy ktoś nie potrzebuje danej rzeczy.

Do sprzedaży warto odłożyć wszelkie nieużywane sprzęty np. aparat fotograficzny, ekspres do kawy czy laptop. Często jednak zanim sprzedamy wszystkie przedmioty musimy gdzieś je trzymać przez jakiś czas. Dlatego takich drobnych rzeczy jak talerzyki, świeczniki czy ozdoby lepiej oddać niż czekać na kupca. Ich cena jest zbyt niska, a ewentualna wysyłka zbyt kłopotliwa żeby robić sobie dodatkowy problem. Dlatego zastanów się czy przy sprzedaży danej rzeczy to Ci się opłaca.

To tyle. Albo aż tyle.

Pamiętaj, że zagracona przestrzeń sprawia, że trudniej nam odpocząć. Tracimy mnóstwo czasu i energii na sprzątanie i poszukiwanie kolejnych przedmiotów w stercie przydasi. Bałagan, nawet jeśli nie widoczny – bo schowany w szafie czy komodzie nadal tam jest i utrudnia codzienne funkcjonowanie.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię tym wpisem do ogarnięcia swojej przestrzeni i uporządkowania otoczenia. Zatem do dzieła!

Zobacz również:

Wstawaj, szkoda dnia! 8 sposobów jak stać się rannym ptaszkiem.

Jak 10 minut może zmienić Twoje życie?

Jak efektywnie pracować w domu? Poznaj 10 moich sprawdzonych sposobów na pracę w domu.