15 zabaw z dzieckiem bez ruszania się z kanapy.

Zanim zostałaś mamą pewnie nie raz widziałaś słodki obrazek w reklamie, gdzie mama wypoczywa sobie na kanapie z filiżanką pysznej kawy, a dziecię bawi się radośnie samo na kocyku czy dywanie.

Oczywiście mama uśmiechnięta, wypoczęta i zrelaksowana. Do tego perfekcyjny makijaż, idealnie wyprasowana bluzeczka i ład dookoła.

Tymczasem rzeczywistość daleka od obrazka z reklamy z telewizji. Jesteś spięta, przemęczona i rozdrażniona. Twoje włosy wyglądają jak po ataku jastrzębia, nawet nie pamiętasz, kiedy czesałaś włosy szczotką ( palcami się nie liczy).  Makijaż to Ty robiłaś pewnie tydzień temu, a bluzka dokładnie pokazuje co Twoje maleństwo jadło na śniadanie.

Do tego bałagan w salonie, Ty zmęczona po ciężkim dniu, samochód nawalił, a mąż zadzwonił że nie zdąży odebrać dziecka z przedszkola. Jedyne o czym marzysz to legnąć na kanapie i chwilę odpocząć.

I w tym momencie pojawia się „mamo nudzę się…mamo pobaw się ze mną”. Oczywiście możesz włączyć dziecku bajkę i mieć święty spokój (sama też tak czasami robię), ale nie da się tak stale. Zamiast telewizji proponuję zabawy, które Was do siebie zbliżą, nacieszycie się wspólnie spędzonym czasem, a Ty jednocześnie odpoczniesz i co najważniejsza nie będziesz nawet musiała się ruszać z kanapy!!!

W poprzednich wpisach możesz poczytać o tym jak nie zwariować z dzieckiem w domu – 11 moich niezawodnych sposobów i jak zarządzać czasem wychowując małe dziecko. Gorąco zachęcam do lektury- może znajdziesz coś dla siebie.

A tymczasem zapraszam Cię na 15 pomysłów na zabawy bez ruszania się z kanapy.

1.Zabawa w lekarza.

To jedna z moich ulubionych zabaw z dzieciństwa. Leżysz wygodnie na kanapie i mówisz lekarzowi/lekarce tudzież pielęgniarce co Ci dolega. Potem spokojnie pozwalasz się zbadać, zdiagnozować i oczywiście podjąć właściwe leczenie.

W trakcie zabawy może Wam się przydać zestaw dla małego lekarza.

Pamiętaj tylko, aby skończyło się na syropach i rehabilitacji. Gorzej gdy dzieć zechce przeprowadzić ryzykowną operację.

2. Raz dwa trzy pająk patrzy.

Zabawa, w której dzieci to muchy, a Ty jesteś pająkiem. Na komendę „muchy latają” dzieci biegają i udają latające muchy. Gdy mówisz „raz dwa trzy pająk patrzy!” wszyscy muszą stać nieruchomo.

W oryginalnej wersji pająk podchodzi i ogląda z bliska każdą muchę, sprawdzając czy aby na pewno się nie porusza. My jednak pomijamy ten punkt, tak żeby mama mogła poleniuchować na kanapie.

3. Statek

Prosta zabawa, która wciągnie każde dziecko. Obecnie u nas nawet młodszy syn lubi z nami bawić się w statek.

Zanim jednak przystąpicie do zabawy trzeba przygotować okręt przed długą podróżą. Już same przygotowania mogą być niezłą atrakcją.

Potrzebny będzie prowiant, koce, załoga ( u nas są to pluszami i gumowy dinozaur), lornetka i wiele innych gadżetów. Oprócz tego warto zabrać też mapę skarbów.

Ty ograniczasz się do przygotowania prowiantu – suchego prowiantu rzecz jasna. U nas najlepiej sprawdzają się herbatniki, paluszki, chrupki, owoce, czasami gofry (jeśli zostanie coś po podwieczorku) i woda mineralna w małych butelkach.

Zapewniam, że zabawa potrwa co najmniej godzinę. Przez większość czasu będziesz leżeć na kanapie – okręcie, a kapitan z resztą załogi odkryją nowe lądy, będą walczyć z morskimi potworami i znajdą ukryty skarb.

4. Gniazdo lub domek wiewiórki.

Do zabawy wystarczy koc, ewentualnie orzechy włoskie i szyszki zebrane w pobliskim lesie na spacerze.

Na łóżku z koca przygotowujemy gniazdko dla ptaszków. W przypadku zabawy w wiewiórki należy ułożyć coś na kształt dziupli – cokolwiek to znaczy. Zapewniam, że dziecko nie będzie czepiać się o szczegóły.

Potem my leżymy, a ptaszki zbierają jedzonko i latają po okolicy. Ograniczasz się do ostrzegania, gdy w pobliżu pojawi się jastrząb, myszołów czy inny drapieżnik. Wtedy ptaszki natychmiast muszą wrócić do gniazda.

Wiewiórki zbierają zapasy na zimę i uważają na groźne psy i łakome lisy.

5. Grzybobranie

Zabawa idealna, gdy w domu jest więcej niż jedno dziecko. Do zabawy możecie wykorzystać orzechy czy szyszki z poprzedniej zabawy.

Dodatkowo można również pomalować je na różne kolory. Brązowe prawdziwki, żółte gąski, pomarańczowe opieńki czy wreszcie czerwone muchomory.

Potem w różnych miejscach w domu na podłodze rozkładasz Wasze grzybki. Im trudniej będzie je znaleźć, tym więcej czasu dla Ciebie. Pamiętaj jednak, żeby dostosować kryjówki grzybków do wieku dzieci.

Następnie wręczasz dzieciom wiklinowe koszyczki, wiaderka z piaskownicy czy co tam jeszcze masz pod ręką i czekasz wygodnie na kanapie na zbiory.

6. Czytanie pod kocem z latarką

Kto z Was pamięta, kiedy wieczorem lub w nocy chowało się z latarką pod kocem i czytało książki? Ja wiele wieczorów, nocy w swoim dzieciństwie spędziłam właśnie w ten sposób, pochłaniając moje ukochane „Dzieci z Bulerbyn” czy opowieści o psach „Puc, Bursztyn i goście”.

Możecie leżeć wygodnie na kanapie i czytać ulubione książki. U nas ostatnio na czasie jest:

Rok w lesie

Nela i wyprawa do serca dżungli

Wiosna na ulicy czereśniowej

7. Przedstawienie lub teatrzyk cieni.   

Przenieście się do teatru. Przygotuj scenę, kurtynę i pozwól dziecku zrobić dla Ciebie wyjątkowe przedstawienie. Usiądź wygodnie na kanapie, z kubkiem ulubionej herbaty i w towarzystwie pluszaków podziwiaj sztukę, która pochłonie Cię bez reszty.

8. Teatrzyk cieni – idealny pomysł na jesienne i zimowe popołudnia.

Możecie robić teatrzyk cieni z własnych dłoni. Osobiście nie mam do tego cierpliwości, więc u nas najczęściej wykorzystujemy do tego różne samochody, zwierzątka i wszędobylskie dinozaury.

9. Przygody kilku zabawek.

Daj dziecku małe auto, kilka zwierzątek, małą piłeczkę, łódkę, kolorowe kamyczki. Potem poproś, aby dziecko przy pomocy tych zabawek przygotowało historię. Na początku może być trudno maluchowi załapać o co biega i historie będą krótkie.

Pokaż dziecku jak stworzyć takie opowiadanie.

Przykład: mamy kotka, samochód, drewniane drzewko, 2 dinozaury i ludzika. Kotek poszedł do lasu, gdzie przewróciło się na niego drzewo, ale przyszedł jakiś pan i go uratował. Potem pojechali do miasta do weterynarza, żeby sprawdził czy kotek jest cały i zdrowy. Tam jednak czekały na nich straszne dinozaury…..itd, itd.

To jak długa historia powstanie zależy tylko od Waszej wyobraźni. Dziecko się bawi zabawkami, a przy tym ćwiczy swój umysł i dostrzega wiele możliwości.

10. Układanie opowiadań.

Podobna zabawa jak wyżej tylko bez użycia zabawek.

Przykład:

Mama: dawno, dawno temu, za lasem, za rzeką mieszkały dwa małe misie.

Dziecko: misie miały mały biały domek.

Mama: w którym panował straszny bałagan….itd, itd.

11. Wizyta u fryzjera / kosmetyczki

Jeśli tylko masz cierpliwość i wiarę, że Twoje włosy to zniosą to możecie pobawić się we fryzjera. Usiądź wygodnie na kanapie. Wręcz dziecku szczotkę do włosów, spinki, gumki. Tylko nie dawaj nożyczek! W przeciwnym razie własny mąż Cię nie pozna po powrocie z pracy.

12. Znajdź przedmiot w niebieskim kolorze.

To kolejna zabawa, którą często wykorzystuję, gdy chcę poleżeć i chwilę odpocząć na kanapie. Wybierasz sobie kolor np. niebieski, a dziecko musi znaleźć rzecz w danym kolorze.

13. Gry planszowe

Kto powiedział, że w gry planszowe trzeba grać przy stole? Wystarczy duża podkładka i spokojnie możecie grać na kanapie.

14. Rzut do kosza

Na środku pokoju ustawiasz mały plastikowy kosz lub karton. Do tego kilka starych gazet lub kartek papieru. Dajesz dziecku do zgniecenia, a potem rzucacie na przemian do kosza.

15. Restauracja

Ty zamawiasz, dziecko serwuje.

Najpierw jednak dajesz dziecku podkładkę, paczkę plasteliny, modeliny czy ciasto liny, bezpieczny nożyk, patyczki, foremki czy co tam jeszcze znajdziesz w swojej kuchni. Do tego trochę makaronu w różnych kształtach, trochę fasoli i ziaren pieprzu.

A potem to już tylko leżysz na kanapie i zamawiasz kolejne potrawy. Zapewniam, że masz spokój na co najmniej pół godziny. Przy tym możesz nawet pooglądać telewizję.

A jakie są Wasze pomysły na zabawy z dzieckiem, bez ruszania się z kanapy? Dajcie znać w komentarzach.